Islandia cz.2 – Reyjkjavik

Helloł Wszystkim w kolejnym poście z Islandii!

Miałam nadzieję na wstawienie tego wpisu przed świętami, ale nie mieląc kompletnie czasu.. :/ Ale skoro te już za nami, można pomalutku zacząć się rozpędzać.. No to wio!

Tym razem na tapecie będzie Reyjkjavik- co po islandzku znaczy dymiąca zatoka. Tak więc post ten poświęcę “dymiącej” stolicy tej magicznej wyspy i obowiązkowym punktom do odwiedzenia. Nie, nie będę przynudzać o muzeach. Te akurat omijaliśmy szerokim łukiem. Szkoda nam było czasu na rzeczy robione typowo “pod turystów”. I choć pewnie kilka godnych uwagi na pewno by się znalazło, woleliśmy jednak zwiedzać teren.

Jadąc w stronę centrum na pewno uwagę przykuwa sporej wielkości rzeźba- szkielet łodzi, symbolizujący łódź wikingów. Można sobie tam zrobić ładne zdjęcia z pięknym widokiem na ocean i góry w tle 😉

353F9570-A2B2-4198-9A62-02B827C6D9A3091C2072-70AE-4E84-A947-69AF3E32035A469B18E6-79E8-4A28-8A1B-660E239F465CAA0E2704-1F2B-4114-A7FE-3F5DE8F60F55

Kawałek dalej znajduje się jeden z architektonicznych cudów świata-  Centrum Konferencyjno-Koncertowe Harpa, z czterema dużymi salami konferencyjnymi i koncertowymi. Elewacje wykonane są z przestrzennych heksagonalnych szklanych elementów, nawiązujące do letniego światła a nieliczne barwione elementy przywołują na myśl kolory zorzy polarnej, i muszę przyznać, że te “szklane bloki” robią fajne wrażenie zarówno wewnątrz, jak i w środku, bo można z każdej dosłownie strony pooglądać widoki np. na pobliski port, czy wspomniany ocean i góry. Wewnątrz to co lubię najbardziej- ściany wyłożone betonowymi blokami. Są tam też kawiarnie, “sklepik” z pamiątkami i rękodziełem, i wolno stojące siedziska, gdzie spokojnie można przysiąść, dychnąć i obrać plan na dalsze zwiedzanie.

8A19C86D-87E1-4941-8D6D-0FA3A284DC8C3EC698C6-86AF-42B0-8061-CE35BCC50F04D4D9DFBB-FCDC-4B63-917C-6241D730DDD34A942BAA-5CCC-4808-975C-4671674654B6845A28E2-8A02-40C7-8E4B-D901A3426FCB

Oczywiście będąc w Reyjkjaviku nie można ominąć najważniejszej, handlowej ulicy, takie miejscowe 5th Avenue, Rodeo Drive, Krupówki, czy Floriańska- modna Laugavegur. Mnóstwo tu sklepów z pamiątkami, rękodziełem, produktami lokalnymi, kawiarenek, restauracji ale też i butików z tej tzw. wyższej półki. Znajdziemy tu nawet sklep firmowy Blue Lagoon, z produktami ze słynnego na cały świat SPA (będzie o nim mowa w którymś z następnych postów 😉 ).

56A1F413-AA34-48D0-B84E-5D9ADD5746C6A98D4084-A2EB-4799-AF93-C97C686F1BE4CC7A0E0D-28F0-455E-9E50-33B87275BB67F0A714BE-85EA-4442-A8B1-0B745FA2C8829083EB82-396D-4590-9FDC-87152B6DB0A59A069D73-46C1-4BDC-97F4-38468EC73F6E

Przemierzając kolejne metry tego turystycznego centrum islandzkiej stolicy dotarliśmy do Hallgrímskirkja (“kościół Hallgrímura”) o którym więcej dowiecie się  tutaj  . Warto się tam znaleźć, gdyż ma on u swojego szczytu piękny punkt widokowy na cztery strony miasta. Akurat pogoda nam dopisała, i zdjęcia wyszły całkiem ładnie 😉

F96DB625-5657-4B63-827B-08AD50EE6B5A52628445-2076-4DB2-8B6D-AC6D473FB07E96036E95-66D1-4B1B-BD89-9D48CDA61B60ECF760B0-A5FC-43FD-8685-A64C21699A2C8DDF652D-84CF-4393-82A8-ECB1F040F17A2C524522-F4C6-46E3-B6D4-0F27317ACD2C43DEBF3E-24B8-4DF6-B704-42CC0B6F32B12A6917BC-4AA0-4260-85C0-F8380DF0F3AE

Kolejną atrakcją z pewnością jest postmodernistyczny ratusz wybudowany z betonu szkła i lawy, który jest siedzibą prezydenta Reykjavíku, znajduje się nad jeziorem Tjörnin , a nawet można odnieść wrażenie, że zbudowany jest na wodzie, oczywiście w okresie od wiosny do jesieni 😉 W miejscach nie pokrytych lodem pływa całe mnóstwo kaczek i łabędzi, które karmią turyści i miejscowe dzieciaki. Warto nadmienić, że w budynku znajduje się ogromna mapa 3D Islandii Często organizuje się tu też wystawy sztuki islandzkiej.

58926795-55E4-4F2E-AE74-071CBFD021A9559CC252-67C1-4526-8AE1-56F4F147F169A01E51A7-C1B2-4AA2-BCF0-49C32E2BE5012CADD5A2-1CDA-4AB4-B3FE-8436A8321659

Reyjkjavik ma swoje architektoniczne perełki. Kolejną bardzo ciekawą prócz wspomnianej Harpy, jest niewątpliwie Perlan z kopułą w kształcie kuli, który z pewnością wyhaczyliście na jednej z fotek z panoramy miasta z góry. Jest to budynek muzeum, w którym znajduje się słynna wystawa Ice Cave , czyli “jaskinia lodowa”, wystawa zdjęć Islandii, wystawa planetarium, taras widokowy, punkt obserwacyjny, sklepik z pamiątkami i rękodziełem czy restauracja. Ha! Ale nie byle jaka! Otóż obrotowa! Tak właśnie, i która obraca się o 360 stopni w ciągu godziny! Super sprawa 😉

F741E19D-D562-456A-A9A9-06AAA8CFF9C2519B5836-C3C9-415A-B406-1821D97CF860E690070C-C23A-4EC9-A35C-EEFE7349C3CA136E4E25-F63A-4146-9328-4388FDA016B160F6C2DE-8D4C-4DE2-94A3-14F4DBB6B40039C70ADA-81A7-42F4-9273-7A76F573B53D405559CA-F548-472B-8E80-C8547439993BC4F09BEF-A3D2-497E-9F5C-9265BEC581D27C5173BD-96D1-48CF-91CC-22391808DD0FD61F766F-6F5B-4265-86EA-24A033D2C762

Na koniec podróży po stolicy warto dodać, iż jest ona położona na wygasłym wulkanie. Jakkolwiek dziwnie to brzmi mając na uwadze, że cała Islandia to w zasadzie jeden wielki wulkan, ale piszę o tym, ponieważ na obrzeżach Reyjkjaviku znajdują się piękne tzw. czerwone skałki pochodzenia wulkanicznego, czyli stworzone przez matkę naturę z ławy. Są i czarne, i zielonkawe od mchu ale też właśnie o czerwonawej barwie. Bardzo piękne miejsce, kompletnie nie znane szerzej turystom, no chyba że tym bardziej wnikliwym. My widzieliśmy zaledwie skrawek tego miejsca, bo pogoda skutecznie nas przegoniła… :/

F2E105E4-4766-453B-8EB8-7734EFD80B1248CE3C16-E81B-4E89-A619-72DDB18B120D10EE1AFC-5690-46BF-8FE0-3A79362FD46E64F9922F-B7C8-4FD4-800E-5477E0BFF6A915ACE325-CEF4-4CAA-A976-5CA71735D0D121442B65-0149-4CF2-83A4-56339F8985D5256BB101-1FE7-4285-99BF-0991D71C74E011902075-0D95-4409-8EDE-32C4A22E9638

Wieczorkiem wybraliśmy się do  Drunk Rabbit Irish Pub , żeby pokręcić kołem dającym (lub nie :p) zacne trunki w postaci piw czy irish shotów. Prosta sprawa: płacimy za kręcenie kołem, barmanka nim kręci i jak wygramy- to pijemy, jak nie, to kręcimy jeszcze raz! Oczywiście dla tych co nie przepadają za gierkami na “chybił trafił”, cały bar stoi otworem- można sobie bez ryzyka indywidualnie coś zamówić. Ale wiadomo- nie ma ryzyka, nie ma zabawy, a że w naszej ojczyźnie czegoś takiego nie doświadczyliśmy.. może to sprawa prawa.. może ludzi… a może po prostu nie latamy nagminnie po wszystkich knajpach… :/ Jednak warto taka formę rozrywki na wieczór polecić, a i uwierzcie mi- koło jest raczej dość łaskawe i da się w drodze powrotnej “tropić węża”.. XD Oczywiście rozrywek tego typu jest wszędzie dookoła pełno, każdy znajdzie coś dla siebie 😉

C2588A69-51B3-43B7-8E5D-256F78FCE0931EE357DC-202B-45D3-8CC1-F39A6B2BF975

Podsumowując: w pięknej stolicy Islandii Reyjkaviku można pobuszować max. 2-3 dni. My ogarnęliśmy na spokojnie w dwa dni, ale jak wspomniałam na początku, nie odwiedzaliśmy muzeów a co bez obaw da się obskoczyć w jeden. Miasto pięknie położone, ludzie mili, atmosfera przyjazna. Trza tu być!

FDEAB1D6-A4CD-4D18-A347-B1EF8BA7F88A

P :*

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *