Bułgaria- wycieczka zorganizowana #1 Pomorie-Sozopol-Ropotamo-Burgas


Witam kochani w kolejnym bułgarskim wpisie!

Tym razem na tapecie będzie jeden z kolejnych dni naszej Bułgarskiej wyprawy a mianowicie ten, w który wybraliśmy się w jedną z dwóch wykupionych tzw. wycieczek zorganizowanych. Trasa Sozopol- Ropotamo- Burgas. Pogoda pod psem, lało od rana i było mega zimno, ale niewzruszeni złą pogodą i w nadziei na rychłe ocieplenie, wskoczyliśmy w klapki, kiecki, tudzież krótkie spodnie i sandały- zależnie od płci. Autokar pełen był turystów z różnych hoteli i różnych narodowości, ale atmosfera była sympatyczna.  No to w drogę! Pierwszy stop- zabytkowy klasztor Św. Jerzego w Pomorie. Miejsce klimatyczne i owiane niezwykłym spokojem. Koniecznie z siostrą musiałyśmy zasłonić kolana, takie zasady panowały w kaplicy- ale przyznajcie, że pomimo rozmazania, wyglądam przednio xD Piliśmy cudowną uzdrawiającą wodę  (szkoda że nie rozgrzewającą) kilka fotek w deszczu i wio dalej, bo program napięty, a wiekowa Pani przewodniczka nie odpuszcza..Pogoda też nie odpuszcza.. :/ Warto jeszcze nadmienić, że w Pomorie słynie w Bułgarii ze SPA zdrowotnych z solanką i błotem, świetne dla ludzi z chorobami skóry. Solankę i błoto Pomorianie wytwarzają sami, na specjalnie przygotowanych polach błotno-solankowych, których całe połacia mijaliśmy po drodze.

6B9FD0E7-486A-4778-AFB8-187B419042549DCC4782-29E4-4F22-86F1-79F6522A3A6A4C05B1C5-73CF-45AE-9A61-1E611E97C1DF7EEEB3F3-6A6F-4A5D-86FE-72F60859EA87F90E6CC1-7779-438C-9FDD-96EFF915FBD1BDFA25D4-1BEA-427E-9A51-D707F37B43BB

Kilklanaście kilometrów dalej, dotarliśmy do Sozopolis (Sozopol), gdzie nadal nam lało, wiało i widoki przesłaniała mgła. Pierwszy zakup- zamiast pamiątek- PELERYNY! Tak dobrze czytacie- peleryny! Gustowne foliowe, w dwóch kolorach do wyboru, zielonym i niebieskim. Od razu było nam cieplej i tak jakoś sucho pomimo, że rzeka z deszczu płynąca uroczymi uliczkami legendarnego Sozopolu przelewała nam się przez klapki, tudzież sandały.. xD  Kilka fotek poszło, szybki marsz przez zalane deszczem, wąskie, urocze uliczki i w końcu upragniona degustacja lokalnych win, która rozgrzała nawet największego zmarzlucha w mojej oczywiście postaci 😉 Nasza wycieczka udała się więc na obiad, do starego młyna, a który wraz z degustacja win mieliśmy w pakiecie. Byłam zachwycona tradycyjną bułgarską sałatą szopską czyli z ichniejszego sera solankowego z sałatą , ogórkiem, pomidorami, papryką, cebulą i przyprawami była po prostu boska! Zupa była w miarę, ale ichniejsze coś a`la gulasz już nie koniecznie.. niestety umknęły mi ich nazwy a głupio było mi food zdjęć robić (mam tylko jedno, i to tego niby gulaszu), bo młyn był pełen ludzi, a przy naszym stole siedziało kilka osób z naszego autokaru, i dziwnie się nam przyglądało.. :/ Po obiedzie pozostał nam już tylko najpiękniejszy taras widokowy uroczego Sozopolis o jakim czytałam w necie.. kurczę… taras widokowy taki piękny… a tak okropnie leje..phi! Przecież nie zrobię ładnej fotki w pelerynie! Zdjęłam! Zmokłam! Zmarzłam na kość! Udaliśmy się więc prędko na parking przy porcie do autokaru, podziwiając w pędzie piękne stare uliczki, zabytkowe domy, kramy i zanikający powoli deszcz. Dotarliśmy! I co? Słońce wyszło! Jak Boga kocham- uduszę!!!

FA1921E0-19CA-4D3B-B083-8E0D586F85AC20975E26-561F-497C-BF81-C3BFB7D57D46E2EE8356-C534-4135-A416-9F1D6806D62480C29D77-2E3E-4973-9853-70FABC6830040FBB5712-A6D5-4CDA-97D4-41BB34214DE55380161F-3E45-471C-94E6-65C04F45EA9167188B4B-985C-4C18-81FC-6C9869294DBF79A95E83-B692-4F75-8D50-B606613559FF

Następnym przystankiem naszej szalonej i nieco podmokłej wycieczki była rzeka Ropotamo, a tam tramwaj wodny po niej i możliwość obserwacji przyrody, i żółwi błotnych. Miło było, ale krótko- jakieś 20 min tam i z powrotem. Żółwie się nawet pokazały, niebieski śliczny ptaszek przefrunął dwa razy i pstryknęli nam pamiątkową fotkę- do kupienia po zejściu na ląd. Można było tez zakupić sobie z tym zdjęciem magnesik “na lodówkę”- nasz absolutny faworyt, bo jak to my Polacy- magnesiki na lodówkę zbieramy!!! A co! ;D No i do autokaru i dalej w trasę, bo Pani przewodnik jest najwyraźniej już sucha i niezmordowana 😉

60D72C9A-7036-4126-9031-76CF577180E9596B36C0-849B-4655-BCB7-6EFBB375D08556B8CD9C-D8A2-416D-9108-1CF8046E8C78838F1123-FC90-449F-AF33-14B0300B4EDD

Słońce było już pełni, upał się nawet zrobił- dotarliśmy do Burgas, które jest ważnym ośrodkiem kulturalnym, turystycznym, przemysłowym i portem rybackim. Stanowi znane uzdrowisko (źródła termalne). Posiada jeden z największych w Bułgarii międzynarodowych portów lotniczych. Zwiedziliśmy jego tzw. główną ulicę, a zmęczeni próbowaniem nowych smaków zjedliśmy Mc Donald`sa (a co tam), i porobiliśmy kilka zdjęć zanim trzeba było pomykać z powrotem do autokaru..

989F3951-50D8-4133-828A-EA7C926AFAE5D23C6C3D-D2BD-4C95-B129-46ACBA0CCE30889045FF-FCFC-4989-B2D0-14C49812672A6C02F651-C4A4-4BF5-896F-28B0774C5BB6

I tak czas naszej pierwszej z dwóch wycieczek zorganizowanych dobiegł końca. Myślę, że warto będąc w  Słonecznym Brzegu wybrać się na taką wycieczkę zorganizowaną. W ciągu jednego dnia można zwiedzić te wszystkie miejsca na raz, bez zbędnego szukania, i błądzenia po omacku: gdzie? co? z czym? i jak dojechać? Przewodnik opowie różne ciekawostki, zaprowadzi w ciekawe miejsca. Tylko zamiast hulać nocą po promenadzie, zmówcie dobrą pogodę, i dobrze wypocznijcie! Na pewno nie pożałujecie 😉

P :*

6DD97567-0D13-4D96-91EC-6B40263DD3DB

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *