Miejsko czarodziejsko

Witam, witam 🙂

Znów dłuuugooo mnie tu nie było.. znów kiepsko z weną.. :/ Pogoda nie rozpieszcza, a co za tym idzie, tak szybko jak w to lato nadciągają chmury deszczowe, tak szybko kończy się mój zapał do zdjęć na bloga 🙁

Kilka stylizacji chodziło mi po głowie, miało być to i tamto, ale ciągle coś się nie składało.

Tak więc dziś krótko, ale za to z nutką “love” w serduchu 😉 To owe “love” to moje zamiłowanie do espadryli wszelakiej maści i wysokości XD Nie ważny kolor, czy detale- ważne że jest trawa przy podeszwie! Normalnie uwielbiam!

Dziś prezentuję Wam perełki z Zary rzecz jasna 😉 Tak je sobie umiłowałam na wiosnę, ale wtedy twardo oparłam się aby je zakupić. Niestety. Do momentu letniej wyprzedaży.. I tak opory były daremne, i moje cudeńka wróciły ze mną do domu XD. Zestawiłam je w prostą stylizację z czarnymi, lekko poszarpanymi szortami ze Stradivariusa z kółeczkami po bokach. Też fanaberia z wiosny, ale tę zrealizowałam niemalże natychmiast po ich ujrzeniu na necie 😀 Pewnie się tu będą pojawiać, bo są sympatyczne i mają wysoki stan. Na grzbiet wrzuciłam bluzkę z efektem tzw. wody, którą kupiłam 8 lat temu- na komunię mojej latorośli- na jednym z podmiejskich bazarków. Tyle, że teraz założyłam ją tyłem na przód! XD Tak, tak.. dobrze czytacie! Tyłem na przód! A dlaczego? No bo niby dlaczego nie? Chciałam zawiązać ją w supeł nad pępkiem, oto najlepsza odpowiedź 😉 Ostatnio wszystko tak wiążę, sympatycznie to wygląda, i mega mi się to podoba. Można uchylić rąbka tej prawie “kraty” na brzuchu, a wisząca z przodu”woda” popsułaby efekt 😉 Dlatego. Jak dla mnie- może być 😉 A dla Was?

Miało być krótko, więc nic już więcej nie piszę XD

Zostawiam Was ze zdjęciami :*

1

2

3

4

5

6

7

8

9

P:*

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *