Zupa fasolowa z boczkiem

Witam po dłuższej przerwie 😉

Chwilkę mnie tutaj nie było, zimowa nieciekawa aura przeplatana raz śniegiem, raz deszczem, smogiem i mrozem sprawiła, że straciłam wenę.

Dlatego też postanowiłam uraczyć Was czymś smacznym i prostym- w myśl zasady: “przez żołądek- do serca” <3  Wrzucam przepis na zupę fasolową z boczkiem! Jest prosta w wykonaniu i bardzo pyszna. U mnie w domu wprost się nad nią “rozpływają”.. 😀

A więc do dzieła:

Fasolę namoczyć przez noc w zimnej wodzie. Ja miałam to szczęście i tu użyłam “jaśka” z domowego ogródka pewnej cudownej duszyczki, która mi go podarowała :* Jest on bardzo duży, a jeśli chodzi o jego ilość to objętościowo zmieścił się w torebce po kilogramie mąki, czyli wychodzi go dość sporo 😉  Po namoczeniu fasolę odcedzam, przepłukuję, zalewam wodą i stawiam na gotowanie. (Później przed dodaniem przypraw jestem zmuszona przełożyć fasolę do większego garnka, i dolać wrzątku, bo ja gotuję więcej zupy- uwzględniam dokładki, a chcę delektować się jej smakiem przez jeszcze dwa obiady 😀 )

IMG_20170223_152429

Po ok. 20 min gotowania na małym ogniu, solę odrobinę zwykłą solą kuchenną. Zmieniam garnek na większy j.w. Po kolejnych 20 min. wrzucam “na oko” około 2 łyżki majeranku. Gotuję chwilę, po czym dodaję dwa nieduże liście laurowe, 2 łyżki przyprawy do dań z fasoli (wszystko zależy od ilości wody- próbujcie żeby nie było za słone!), trochę soli różowej, dwie małe łyżeczki lubczyku, troszkę maggi, kilka kropel sosu sojowego jasnego, świeżo mielony czarny pieprz. Próbuję wywar. Jeśli “jest smak”, pozostawiam na wolnym gazie, niech sobie pyrka.

IMG_20170223_154905        IMG_20170223_223032        IMG_20170223_154841

IMG_20170223_155014        IMG_20170223_221514        IMG_20170223_222255

Następnie przygotowuję kawałek kapusty włoskiej, kawałek selera, kawałek pora i małą pietruszkę. Średnią marchew traktuję tarką o dużych oczkach. Połowę cebuli przypalam na gazie (można i nawet powinno się dawać całą cebulkę smażoną np. na maśle klarowanym- jest lepszy smak, lub jeśli masz elektryczną kuchenkę to też rozwiązanie). Aby zupa nie była prawie “jałowa” dodaję mały kawałek porcji rosołowej z kurczaka, ale jak kto woli może być np. ze dwa skrzydełka czy nóżka 😉 Następnie biorę 5 plasterków chudego boczku wędzonego o grubości 3-5 mm i kroję w miarę drobną kostkę, po czym wrzucam na patelnię i wytapiam na małym ogniu (bo na dużym wyskakuje z patelni!)

IMG_20170223_152620       IMG_20170223_153102        IMG_20170223_153548

IMG_20170223_152543       IMG_20170223_153613        IMG_20170223_222420

Wrzucam przygotowane składniki do zupy, i gotuję aż jarzyny będą miękkie. Następnie wyławiam je z garnka, razem z porcją rosołową. Dodaję troszkę natki pietruszki oraz koperek (mam tu swojskie, mrożone). Gotuję 2 minutki.

IMG_20170223_222742        IMG_20170223_223246       IMG_20170223_231102

I tyle. Voilà!

fasolowa

 

Już mi ślinka leci, koniec posta- lecę zajadać 😉

Smacznego!

P :*

P.S.       Podpowiedzi :

  1. Jeśli macie małą fasolę, lub jej mniejszą ilość, można dodać też do zupy pokrojone w kostkę ziemniaki i wrzucić do garnka wraz z innymi warzywami 😉
  2. Jeśli nie macie zbyt wiele czasu na gary, można tu śmiało troszkę “oszukać” i użyć białej fasoli z puszki. Wtedy najpierw robimy wywar jak na lekki rosół, tylko wsypujemy do niego przyprawy (tu uważamy, bo zalewa fasoli z puszki może być lekko słona!) i boczek. Fasolę wraz z wodą spod niej wlewamy, zagotowujemy i tyle. Zwykle daję wtedy 5 puszek fasoli i troszkę ziemniaków, bo fasola z puszki jest z reguły dość mała.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *